Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

A jednak stracone

14 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jesteśmy częstowani analizami na temat prezydenta Rosji, wśród których wyróżnia się nurt „Putin myśli”. Order z ziemniaka temu, kto wykryje, skąd autorzy takich wypowiedzi wiedzą, co myśli czy chociażby co zamierza pomyśleć polityk odgrodzony od ich świata betonem. Putin mówi stosunkowo niewiele – a tu, proszę, ktoś wie, co myśli człowiek, o którym nieraz wybuchają plotki, że już nie żyje.

Jego wizerunek pragmatyka, który małymi inwestycjami powiększa pole gry dla ekonomicznie kiepsko sobie radzącego mocarstwa regionalnego, legł w gruzach w chwili rozpoczęcia pełnoskalowej wojny. Właściwie wszystko, co wiedzieliśmy o Putinie, straciło użyteczność. Na początku wojny sformułował cel: włączenie Ukrainy do Rosji i zanegowanie istnienia narodu ukraińskiego. Nie udało się planu wcielić w życie. Od prawie trzech lat Rosja prowadzi zatem wojnę, której cel jasno określony nie jest. Może Putin myśli, że może nastąpić poważna zmiana stanowiska Zachodu i jednak Ukrainę da się połknąć? Może tylko myśli, że póki ludzie giną, póty świat szanuje Rosję? Nie wiemy nawet, co prezydent tej wiecznie rozgoryczonej nory, jaką jest Rosja, zamierza, a jeszcze mniej, co myśli.

O wiele więcej materiału do budowania złożonych hipotez psychologicznych dostarcza prezydent USA. Zaskakująco często mówi on o tym, co zrobi Ameryka – chociaż znaczną część jego wypowiedzi wzbogaca li tylko zbiór aforyzmów na temat tego, co Donald Trump myśli, że Ameryka wykona. Znawców osobowości Trumpa zrobiło się teraz w całej Europie bez liku. Tyle że na pytanie, czego dokona Trump za sześć miesięcy, odpowiedź szczera jest podobna jak w przypadku Putina: „A któż to wie”?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.