Polski plan na szczyt NATO. Co zrobimy, jeśli Amerykanie wyjadą?
Najważniejszym postulatem polskiej delegacji jest rozbudowa przemysłu obronnego. Wpisuje się on w szerszy trend transatlantyckiej współpracy wojskowej, nad którą wisi groźba redukcji amerykańskiej obecności w Europie
Rozwój produkcji zbrojeniowej po obu stronach Oceanu Atlantyckiego ma być jednym z trzech priorytetów startującego we wtorek dwudniowego szczytu NATO w Ankarze. Oprócz kontynuowania wsparcia dla Ukrainy i zwiększania wydatków na wojsko polska delegacja zamierza przekonywać sojuszników do konieczności rozbudowy bazy przemysłowej. Jak wyjawił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, mamy na to pewien pomysł. – Polska ma tutaj swoje ambicje: być hubem produkcyjnym, hubem serwisowym, ale też miejscem transferu zdolności produkcyjnych, produkcji zbrojeniowej ze Stanów Zjednoczonych do Europy – mówił wicepremier.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.