Sędzia przemówił ludzkim głosem
Wyrok dla Łukasza Żaka wywołał dyskusję nie tylko o wysokości kary, lecz także o języku, jakim przemawiają sędziowie. Kilka minut ustnego uzasadnienia Macieja Mitery dotarło do opinii publicznej skuteczniej niż lata debat o praworządności. Czy właśnie tak powinien mówić wymiar sprawiedliwości?
Powiedzieć, że sędzia Maciej Mitera nie brał jeńców, uzasadniając surowy wyrok dla sprawcy jednego z najbardziej bulwersujących wypadków samochodowych ostatnich lat, to jakby nie powiedzieć nic. W swoim kilkuminutowym wystąpieniu, które błyskawicznie obiegło media i stało się internetowym wiralem, sędzia wytknął Łukaszowi Żakowi nie tylko naganność czynu, którego się dopuścił, ale też jego postawę w trakcie procesu. – Wszystko pana interesowało: koszulki, Vuittony, Balenciagi. Ale nie to, co pan zrobił. Uważam, że zero refleksji – podsumował.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.