Rok pod znakiem Donalda Trumpa
Powrót Donalda Trumpa do władzy pod koniec stycznia 2025 r. zdominował bieg wydarzeń na świecie. Europejczycy zostali zmuszeni do intensywnej walki o swoje interesy w negocjacjach zmierzających do zakończenia wojny w Ukrainie, a Chińczycy zyskali poczucie, że są w stanie skutecznie stawiać opór amerykańskiej presji. Izrael natomiast wzmocnił własną wiarę w siłę i możliwości, dążąc do ukształtowania regionalnego porządku opartego nie na prawie międzynarodowym, lecz na przewadze militarnej.
Amerykański chaos
Działania prezydenta Stanów Zjednoczonych były trudne do przewidzenia i często sprzeczne z wcześniejszymi zapowiedziami. Donald Trump twierdził, że jego poprzednicy zbyt mocno koncentrowali się na zagranicznych konfliktach i wysiłkach pokojowych, zwłaszcza w Europie i na Bliskim Wschodzie. W praktyce jednak znaczną część roku spędził na negocjowaniu porozumień o zawieszeniu broni, przede wszystkim w Strefie Gazy (z kruchym sukcesem), oraz w Ukrainie (jak dotąd bez sukcesu). W czerwcu dołączył również do izraelskich ataków na irańskie obiekty nuklearne, mimo wcześniejszego sprzeciwu wobec działań państwa żydowskiego, a także rozpoczął operację przeciwko Wenezueli. Oficjalnie miała ona na celu walkę z przemytem narkotyków, nieoficjalnie zaś wpisywała się w dążenia do obalenia reżimu Nicolása Maduro. W jej ramach Trump nakazał amerykańskiemu wojsku uderzenie w ponad dwadzieścia statków, które według USA były zaangażowane w handel narkotykami, oraz przeprowadził największą od dekad demonstrację siły na Karaibach. Szacuje się, że do regionu skierowano ok. 15 proc. całej amerykańskiej marynarki wojennej, wspieranej przez tysiące żołnierzy.
Trump dał do zrozumienia, że pod jego przywództwem promocja demokracji i obrona praw człowieka nie będą już wyznaczać kierunku amerykańskiej polityki zagranicznej, a Stany Zjednoczone pozostawią sprawy wewnętrzne i regionalne innych państw ich własnym przywódcom. Jednocześnie w opublikowanej pod koniec roku strategii bezpieczeństwa narodowego wiele uwagi poświęcono Europie, która – zdaniem autorów dokumentu – stoi w obliczu „wymazania cywilizacyjnego” i musi zmienić swój dotychczasowy kurs. Waszyngton wskazuje w niej, że problemy Starego Kontynentu obejmują m.in. „działania Unii Europejskiej podważające wolność polityczną i suwerenność, polityki migracyjne przekształcające kontynent, cenzurę wolności słowa i tłumienie opozycji politycznej (…) oraz utratę tożsamości narodowych”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.