Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Nie można tolerować bezprawia w imię interesów

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kocha pan Aleksandra Łukaszenkę?

ROZMOWA

PIOTR CZARNOWSKI:

ALEKSANDER MILINKIEWICZ*:

Nie, nie kocham.

Nie kocham, ale w pewnym sensie go cenię. Z jednej strony jego reżim łamie prawa człowieka i zasady demokracji oraz okłamuje ludzi, lecz z drugiej to właśnie Łukaszenka umocnił białoruską świadomość narodową. Może nie w taki sposób, w jaki ja to sobie wymarzyłem - poprzez kulturę - ale zawsze. No i nie doprowadził gospodarki do ruiny, choć też jej nie zreformował. Dzięki jego swoistej rozwadze poziom życia na Białorusi jest teraz wyższy niż na Ukrainie czy Rosji. To obiektywne dane Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Żałuję, że padły. W stosunku do Białorusi UE powinna mówić jednym głosem i postępować konsekwentnie, czyli prowadzić dialog z władzami w Mińsku, stawiać warunki dotyczące liberalizacji wewnętrznej polityki i od ich spełnienia uzależniać swoje kolejne decyzje. Dlatego Berlusconi mnie rozczarował. Bo nie można w imię robienia interesów przymykać oczu na wszystko złe, co się u nas dzieje. Taka polityka jest amoralna. Jeśli tak będzie postępował Zachód, to przegramy i my, i Europa.

Ale tu zawsze padają warunki, więc na szczęście Silvio Berlusconi jest osamotniony. Zresztą my, opozycja, nie mówimy, że nie może być żadnego dialogu z autorytarną władzą. Rozmowa jest potrzebna, bo izolacja Białorusi nic nie dała. Jednak taki dialog musi być obwarowany warunkami, o których wspomniałem.

Tak nie można postępować. Przecież tu wciąż ludzie siedzą w więzieniach tylko z tego powodu, że myślą inaczej niż władza.

Nie tym razem. Nie pozwala mu na to stan państwa. Bo teraz sytuacja jest taka, że bez zachodnich inwestycji nasza gospodarka nie zostanie zmodernizowana. A bez tego nie wytrzymamy światowych cen gazu, które zaczną obowiązywać w przyszłym roku. Rosja nie ma ani pieniędzy, ani technologii, więc jedynym naszym partnerem pozostaje Unia Europejska. Na szczęście większość krajów kontynentu rozumie tę zależność i nie postępuje tak jak Włochy.

Stanie się tak, jeśli Zachód zacznie robić z Mińskiem tylko interesy. Dlatego Europa powinna stawiać Łukaszence warunki i pilnować, by je wypełniał.

@RY1@i02/2009/236/i02.2009.236.000.0009.001.jpg@RY2@

Aleksander Milinkiewicz

Michał Rozbicki

jeden z liderów białoruskiej opozycji, kandydat na prezydenta kraju w wyborach z 2006 r.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.