Generał zapłacił za masakrę
Gen. Wolfgang Schneiderhan, szef sztabu Bundeswehry, złożył wczoraj dymisję. Jego odejście związane jest z masakrą afgańskich cywilów z początku września.
Generał ustąpił po tym, jak rząd i media zarzuciły niemieckiej armii, że zataiła kluczowe informacje o niefortunnym bombardowaniu porwanych przez talibów cystern z paliwem.
4 września w Kunduzie na północy Afganistanu niemieccy żołnierze namierzyli porwane pojazdy, gdy utknęły one w jednym z lokalnych strumieni. Wokół ciężarówek kłębił się tłum wieśniaków, którzy prawdopodobnie próbowali wypompować paliwo. Mimo to Niemcy wezwali wsparcie lotnicze i dali zielone światło do nalotu. Zginęło wówczas - według różnych szacunków - od 30 do 70 cywilów.
Dymisja Schneiderhana nastąpiła w chwili, kiedy Bundestag debatował, czy przedłużyć misję Bundeswehry w Afganistanie. Jak ujawnił wczoraj dziennik New York Times, Biały Dom zakulisowo domaga się od sojuszników dosłania do Afganistanu 10 tysięcy żołnierzy. Jednak na razie spotkał się z chłodną reakcją.
mj, nyt, bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu