Amerykanie już szukają innych sojuszy
ROZMOWA
MARIUSZ JANIK:
NICK WITNEY*:
To zwykła wizyta dla podtrzymania stosunków. W kluczowych sprawach - jak Afganistan, stosunki z Rosją czy zmiana klimatu - Europejczycy nie mają jednolitego stanowiska. Są dla USA bezużyteczni.
Traktat lizboński stwarza ku temu szansę. To trudne, ale w przeciwnym razie Europie grozi kompletna marginalizacja. Powinniśmy w tej sprawie wykonać przynajmniej pierwszy krok, spróbować podjąć dyskusję np. na temat stosunków z Rosją. Spróbować uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie dostaw surowców oraz obrony przeciwrakietowej.
Już to zrobiły: z Chinami w sprawie globalnego kryzysu gospodarczego, a z Rosją w kwestii rozbrojenia nuklearnego. Waszyngton może odrzucić sojusz z Europą na rzecz sojuszy tworzonych zgodnie z bieżącą potrzebą. Partner musi być efektywny, a Europę trudno dziś za taką uznać.
, współautor raportu "W stronę postamerykańskiej Europy. Audyt relacji USA - Unia Europejska"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu