Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jestem w formie, by dalej walczyć z Łukaszenką

2 lipca 2018

Opozycja utworzyła wczoraj nową koalicję pod nazwą Białoruski Blok Niezależny (BBN). Czy jesteśmy świadkami kolejnej zmiany szyldu, która zakończy się porażką w walce o władzę?

ROZMOWA

Najważniejsza jest europeizacja Białorusi, powrót do zachodnich wartości budowanych na chrześcijaństwie. Powrót do korzeni kulturowych i językowych. Wychowanie nowego pokolenia.

Więcej wolnej informacji, samoorganizacji. Dużo pracujemy, aby ludzie na poziomie lokalnym potrafili się zjednoczyć w obronie swoich praw. Mamy swoje sukcesy.

Choćby udana kampania sprzeciwu wobec budowy nowej elektrowni atomowej.

Nie przyjmuję tego zarzutu. Jeżdżę po regionach więcej niż ktokolwiek inny. Znają mnie na prowincji, bo regiony są dla mnie priorytetem. Za granicę też jeżdżę, bo partnerzy stamtąd również są dla nas ważni.

Te organizacje weszły w skład BBN. Chcemy, aby tych ludzi poznano w Brukseli, aby i oni się tam uczyli. Nie boję się konkurencji. A widać, że młodzi działacze rozumieją znacznie więcej, jeśli chodzi np. o ocenę działań UE wobec Mińska, niż starsze pokolenie.

To ma być koalicja centroprawicowa. Naszymi trzema celami są: demokracja, niepodległość i droga do Europy. Komuniści nie identyfikują się z celem numer trzy. Zamiast tego wolą wzmocnienie związków z Rosją i wprowadzenie rosyjskiego rubla. Dlatego ich nie zaprosiliśmy.

Najważniejsza jest walka o umysły ludzi. Za dużo było w ostatnim czasie walki wewnątrz samej opozycji.

Chcielibyśmy, aby został on wyłoniony jak najwcześniej. Ale nie będzie to łatwe zadanie. Chciałbym, żeby po Nowym Roku nazwisko było już znane.

Jestem gotów, jestem w dobrej formie, więc jeśli blok mi zaufa, będę startował.

@RY1@i02/2009/211/i02.2009.211.000.0010.001.jpg@RY2@

Aleksander Milinkiewicz

Michał Rozbicki

*Aleksander Milinkiewicz, lider ruchu O Wolność, kandydat w wyborach prezydenckich w 2006 r.

jest czwartą z kolei opozycyjną koalicją na Białorusi, licząc od 1998 r. Do tej pory przeciwnikom Łukaszenki nie udało się jednak zdobyć stabilnego poparcia Białorusinów ani nawet stworzyć spójnego programu. Szkodziły osobiste ambicje liderów, brak charyzmy oraz rozbieżności ideologiczne: komunistów od narodowców z Partii BNF (PBNF) dzieli wszystko poza rytualnym sprzeciwem wobec władz. Ani Koordynacyjna Rada Opozycyjnych Partii Politycznych (1998 - 2000), ani Piątka Plus (2004 - 2005), ani Zjednoczone Siły Demokratyczne (od 2005) nie przełamały marazmu w społeczeństwie. Co więcej, alternatywne wobec zjednoczeniowych inicjatyw partie opozycji w każdych wyborach wysuwały własne, konkurencyjne listy wyborcze. BNB ma być receptą na dotychczasowe problemy. Blok, założony wczoraj z inicjatywy PBNF, jest spójny programowo. Łączy proeuropejską centroprawicę - od ruchu O Wolność Milinkiewicza przez PBNF i chadecję aż do prężnie działających radykalnych młodzieżówek (Młody Front i Młoda Białoruś). Głównym zadaniem będą wyłonienie i promocja wspólnego kandydata wyborach prezydenckich 2011 r.

mwp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.