Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Rosyjskie siły zbrojne są nadal słabe

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

@RY1@i02/2009/191/i02.2009.191.000.002c.101.jpg@RY2@

Andrzej Talaga

Na Białorusi zakończyły się manewry połączonych wojsk rosyjsko-białoruskich. Była to symulacja wojny z NATO, w tym z Polską. Ćwiczenia pokazały, że mimo wielkiego programu modernizacji armia Federacji Rosyjskiej miałaby kłopoty w dotrzymaniu pola siłom zbrojnym Paktu. To dla nas dobra wiadomość.

Teza o słabości rosyjskiej armii może dziwić w zestawieniu z widowiskową klęską zadaną przez nią Gruzji w sierpniu 2008 r. Wojsko Saakaszwilego nie było jednak nawet namiastką NATO. Wojna ta - mimo zwycięstwa - pokazała słabość Rosjan. Zawiodły łączność, rozpoznanie, koordynacja sił lądowych i lotniczych, zabrakło samolotów bezzałogowych. Nic dziwnego, jednostki z północnego Kaukazu, które weszły do Gruzji, są na tle reszty armii słabo wyposażone. Co innego Moskiewski Okręg Wojskowy przygotowywany na wojnę z NATO. To jego siły ćwiczyły na Białorusi. Od trzech lat jest intensywnie przezbrajany w nowy i modernizowany sprzęt. Wcale nie wojna w Gruzji, ale zakończone właśnie manewry na Białorusi były realnym testem zdolności armii rosyjskiej do wojny z nami. Pokazały, że Federacja ma jeszcze wiele do zrobienia, by dorównać NATO. Mimo kryzysu Moskwa nie wstrzymała jednak programu modernizacji, a nawet chce go zintensyfikować. My tymczasem tniemy wydatki na obronę. Mamy jeszcze czas, ale nie można go zmarnować. Kto wie, czy za dziesięć lat kolejne manewry Zapad nie pokażą, że spadkobierczyni Armii Czerwonej jest już gotowa do starcia.

Andrzej Talaga

andrzej.talaga@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.