Djukanović po 20 latach żegna się z władzą
Po dwudziestu latach u władzy czarnogórski premier - a wcześniej prezydent - Milo Djukanović podał się do dymisji. Zamierza się poświęcić... biznesowi. - Będę uczestniczył w prosperity Czarnogóry - mówił wczoraj polityk, który zyskał przydomek "Brzytwa".
Djukanović to postać nietuzinkowa. Chwali się, że jako pierwszy na świecie polityk proklamował państwo ekologiczne. Przeciwnicy szydzili, że jego definicję należy czytać "państwo kontrabandy".
Za Djukanoviciem latami ciągnęło się oskarżenie włoskiej prokuratury, która utrzymuje, że władze w Podgoricy roztoczyły nad przemytnikami papierosów do UE parasol ochronny. Albo inaczej - zlały się z mafiami przemytniczymi. Co ciekawe, nie przeszkadzało to w przyjęciu przez Czarnogórę euro, zliberalizowaniu reżimu wizowego z UE i integracji z Unią.
Djukanović, odchodząc z polityki, nie zostaje na lodzie. Jest udziałowcem m.in. czarnogórskiego Prva banka Crne Gore czy agencji turystycznej Global Montenegro. Właściwie on i jego rodzina sprywatyzowali przez lata niemal całą Czarnogórę. Ten etap biznesu Djukanović zakończył. Czas na kolejny.
MJ, REUTERS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu