Politycy odpowiedzą za kryzys w ten sam sposób co bankowcy
BYŁEMU PREMIEROWI - Islandii Geirowi Haardemu grozi proces za sprowadzenie na kraj największej zapaści gospodarczej. Specjalna komisja śledcza ustaliła, że polityk w porę nie zareagował na rozrzutność banków
Islandia jako pierwszy kraj na świecie zamierza przed sądem rozliczyć polityków za kryzys finansowy. Jeśli parlament zgodzi się na oskarżenie premiera, będzie to przełom, który do podobnych działań może zachęcić inne państwa. Do tej pory gniew skupiał się na prezesach wielkich firm oraz bankowcach. Po Islandii do odpowiedzialnosci mogą zostać pociągnięci politycy Węgier i Grecji.
Specjalna komisja śledcza islandzkiego parlamentu w 245-stronicowym raporcie oskarża byłego szefa rządu Geira Haardego oraz trzech jego ministrów, w tym szefa resortu finansów, o zaniedbania, które w 2008 r. doprowadziły do implozji gospodarki. Ustalono, że nie wywarli oni na banki presji, przez co nie ograniczyły one rozdawania kredytów, choć ich zadłużenie kilkakrotnie przewyższyło wartość produkcji gospodarczej Islandii. W 2007 r. wyspiarski kraj zajmował piąte miejsce na liście państw o największym dochodzie na mieszkańca. Po wybuchu kryzysu jedynie wyproszona w MFW pożyczka uratowała go przed bankructwem.
- Wynik dochodzenia jest poważnym oskarżeniem naszego systemu politycznego. Ale musimy się z tym zmierzyć - powiedziała socjaldemokratyczna premier Johanna Sigurdardottir, która reanimuje kraj po klęsce. Nie ukrywa, że jest zwolenniczką osądzenia byłego szefa rządu. Parlament ma podjąć w tej sprawie decyzję w ciągu kilku dni.
- Taki proces mógłby się nam wszystkim przydać. Byłby jak kubeł zimnej wody wylany na głowy polityków, którzy czują się bezkarni - napisał w opracowaniu poświęconym przyczynom wybuchu kryzysu Jacopo Carmassi z Center for European Policy Studies.
Bo za kryzys zapłacili przede wszystkim prezesi banków, funduszy i instytucji finansowych. Część z nich została zmuszona do odejścia (Alan Greenspan z Fed), reszcie obcięto pensje i bonusy (szef Goldman Sachs Lloyd Blankfein otrzymał w tym roku "tylko" 9 mln dol. premii; w 2008 roku 68 mln dol.). Zaledwie kilku - jak były szef niemieckiego banku IKB Stefan Ortseifen - zostało skazanych na więzienie, najczęściej w zawieszeniu, i grzywny.
Ale kary nie poniósł żaden z polityków. - Są przecież współodpowiedzialni za kryzys, bo tolerowali najbardziej toksyczne działania. Mało tego, często brali udział w fałszowaniu rzeczywistości - pisze Carmassi. Przykładem jest rząd byłego premiera Grecji Kostasa Karamanlisa, który polepszał stan gospodarki w raportach przesyłanych Unii Europejskiej.
@RY1@i02/2010/179/i02.2010.179.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Zwolenniczką osądzenia byłego szefa rządu jest obecna premier Johanna Sigurdardottir
Piotr Czarnowski
piotr.czarnowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu