Nielegalni imigranci w defensywie
Gwałtownie spada liczba nielegalnych imigrantów występujących o azyl w Unii Europejskiej. W zeszłym roku było ich o połowę mniej niż w 2008 r. - podał unijny urząd rejestracji imigrantów Eurodac.
W 2009 roku do wszystkich krajów Unii Europejskiej trafiło w sumie ponad 106 tysięcy nielegalnych imigrantów. Największy wpływ na zmniejszenie ich liczby miało radykalne uszczelnienie granic przez kraje śródziemnomorskie.
O ile w 2008 roku o azyl w Hiszpanii wystąpiło przeszło 7 tysięcy nielegalnych przybyszy z Afryki Północnej, o tyle w ubiegłym roku było to już niespełna dwa tysiące.
Największy sukces w walce z nielegalną imigracją odniósł jednak Silvio Berlusconi. W ostatnim roku liczba uciekinierów, którym udało się przedostać do Włoch, spadła przeszło czterokrotnie - w 2008 roku o azyl wystąpiło 32 tys. osób. a w 2009 roku już tylko 7 tysięcy.
Na szybki spadek nielegalnych imigrantów we Włoszech duży wpływ ma fakt, że osoby, którym nie udało się dotrzeć do wybrzeża, nie są ujmowane w statystykach. Stąd tak niska liczba przyjezdnych podawana przez Eurodac. Spadek jest wynikiem kontrowersyjnego porozumienia, jakie włoski premier zawarł w maju zeszłego roku z Muammarem Kaddafim. Zakłada ono, że imigranci zatrzymani na morzu przez włoskie służby imigracyjne są automatycznie odsyłani do Libii.
Podobne porozumienia zawarł rząd hiszpański z kilkoma krajami afrykańskimi: Marokiem, Mauretanią, Senegalem i Gambią. Operacje są skuteczne m.in. dzięki unijnemu systemowi kontroli satelitarnej statków poruszających się po Morzu Śródziemnym "Sea Horse".
- Włoski model walki z nielegalną imigracją odniósł spektakularny sukces i powinien być naśladowany przez inne kraje Europy - uważa Roberto Maroni, minister spraw wewnętrznych wywodzący się z populistycznej Ligi Północnej. Do niedawna Włochy były głównym przejściem dla nielegalnych imigrantów starających się przedostać do Europy.
- Nie ulega wątpliwości, że uszczelnienie granic Włoch poprawi sytuację w całej Unii - mówi "DGP" Michele Cercone, rzecznik Komisji Europejskiej ds. wewnętrznych. Dodaje on, że teraz to Grecja stała się krajem, przez który przedostaje się najwięcej (około 60 proc.) wszystkich nielegalnych imigrantów w Unii Europejskiej.
Jednak strategia Berlusconiego nie wszystkim się podoba. - To brudne porozumienie, które pozwala Włochom przerzucić swoje problemy na barki Libii - uważa Bill Frelick z organizacji Human Rights Watch.
Wielu emigrantów, którzy na tratwach pod osłoną nocy próbują się przedostać do włoskich wybrzeży, ucieka z krajów rozrywanych wojną, jak Somalia. Jednak Libia nie jest stroną żadnej konwencji o przyznawaniu azylu osobom prześladowanym. Dlatego nielegalni imigranci nie mają tam możliwości wystąpienia o prawną ochronę. I w każdej chwili grozi im odesłanie siłą do kraju pochodzenia.
Większość Włochów popiera jednak politykę Berlusconiego. Kraj i tak jest zalewany przez legalnych imigrantów. Jak podał Eurostat, w zeszłym roku osiedliło się w nim 318 tys. cudzoziemców, najwięcej ze wszystkich państw Unii.
@RY1@i02/2010/152/i02.2010.152.000.007a.001.jpg@RY2@
Fot. SIPA/EAST NEWS
We Włoszech o status imigranta mogą ubiegać się tylko ci, którzy dotarli do brzegu
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu