Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Modyfikowane uprawy bez unijnych nakazów

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Komisja Europejska dała rządom prawo do samodzielnego ograniczania handlu i uprawy roślin modyfikowanych genetycznie (GMO).

Nawet tych, które wcześniej otrzymały unijne certyfikaty przydatności do spożycia i zostały uznane za bezpieczne. Decyzje nie będą teraz podejmowane na podstawie naukowych analiz ani rachunku opłacalności producentów żywności, tylko przekonań polityków.

Żywność GMO jest tańsza w produkcji i odporniejsza na działanie szkodników przy mniejszym zużyciu chemikaliów. Ma jednak przeciwników - koncerny chemiczne i organizacje ekologiczne. Decyzja Brukseli może wywrócić do góry nogami dotychczasowy rynek produktów rolnych w Europie. A co najważniejsze, ostatecznie zapewnić dominację takim potęgom GMO, jak USA, Brazylia, Argentyna, Indie, Kanada i Chiny. Kraje, które zdecydują się wprowadzić ograniczenia upraw, stracą na konkurencyjności i wpływach z eksportu. Dla UE oznacza to nic innego jak jeszcze większe dotacje dla rolników i dalsze rozdymanie programu pomocowego.

Polska jest zdecydowanie przeciwna modyfikacjom genetycznym. Nasza żywność również może być szybko wyparta przez tanie produkty z tych krajów UE, które nie mają zastrzeżeń wobec GMO.

Do tej pory zgodę na wprowadzenie na terenie całej Unii upraw GMO mogła podjąć większością głosów Rada UE. Z tego powodu w tej sprawie od lat trwa pat. Kraje członkowskie podzieliły się niemal po równo na zwolenników (m.in. Hiszpania, Czechy, Holandia) i przeciwników (m.in. Niemcy, Austria, Węgry, Polska) nowej technologii.

j.bie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.