Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Rosja nie wejdzie do WTO

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Unia celna, która wczoraj połączyła Rosję z Kazachstanem i Białorusią, spowoduje odsunięcie na lata członkostwa w Światowej Organizacji Handlu (WTO) - ostrzegają eksperci Komisji Europejskiej. Opóźni też proces modernizacji rosyjskiej gospodarki i przełamania zapóźnień cywilizacyjnych kraju.

Rosja stara się o przystąpienie do WTO od 17 lat. - Pobiliśmy rekord świata. Nikt tak długo z tym nie zwlekał - podkreśla Anatolij Czubajs, były wicepremier, a dziś prezes koncernu elektronicznego Rosnano.

Rosja jest jedyną znaczącą gospodarką, która nie należy do organizacji zrzeszającej 153 państwa i regulującej 95 proc. wymiany międzynarodowej.

- To wynik z jednej strony interesów gospodarczych, z drugiej politycznych. Rosyjscy oligarchowie naciskają na Kreml, aby zablokował akcesję do WTO, bo obawiają się większej konkurencji na krajowym rynku ze strony zachodnich koncernów. Z drugiej strony także część rosyjskich przywódców nie chce podpisywać porozumień, które zwiążą im ręce. Dla nich priorytetem jest odbudowa dawnego imperium i więzów gospodarczych łączących byłe republiki radzieckie - mówi "DGP" Sandor Serekowsky, dyrektor ds. stosunków handlowych z Rosją w Komisji Europejskiej.

Utworzenie jednego rynku z Białorusią i Kazachstanem bardzo komplikuje perspektywę przystąpienia Rosji do WTO. Obaj partnerzy Rosjan to kraje o jeszcze mniej zreformowanej gospodarce. Nie respektują międzynarodowych norm ochrony własności intelektualnej, reguł sanitarnych produkcji żywności czy rynkowych cen dla przedsiębiorstw. Wszystko to powoduje, że w razie zniesienia ceł w wymianie z Rosją w ramach WTO na zachodnie rynki trafiłyby kazachskie i białoruskie produkty, które zostały wytworzone w sposób łamiący reguły równej konkurencji.

- Nie mamy nic przeciw uniom celnym. Ale nie takim, które zamiast promować handel międzynarodowy, go utrudniają - mówi unijna szefowa dyplomacji Catherine Ashton.

- Takim krokiem Rosja szkodzi przede wszystkim sama sobie. Pozostaje jedynym całkowicie nieprzewidywalnym krajem wśród liczących się gospodarek świata. W takich warunkach program modernizacyjny prezydenta Dmitrija Miedwiediewa pozostaje mrzonką - mówi "DGP" Philippe Moreau Defarge, ekspert Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI).

Według Banku Światowego po przystąpieniu do WTO rosyjski PKB mógłby wzrosnąć nawet o 3 proc. - ponad 50 mld dolarów rocznie. Przede wszystkim jednak otwarcie rynku wewnętrznego na zagraniczną konkurencję wymusiłoby poprawę efektywności wielu gałęzi gospodarki. - Przemysł motoryzacyjny i chemiczny, a także produkcja żywności to obszary, gdzie zachodnie koncerny praktycznie nie mogą inwestować w Rosji - zwraca uwagę Serekowsky.

Jednak także Unia, a zwłaszcza Niemcy i Polska, wiele traci na odwlekaniu akcesji Rosji do WTO. Zdaniem Komisji Europejskiej podwyższenie przez Kreml ceł w zeszłym roku spowodowało, że unijni przedsiębiorcy utracili 500 mln euro. Straty ponieśli też amerykańscy producenci drobiu, którzy do zeszłego roku dostarczali 79 proc. rosyjskiego importu tego typu mięsa. Dopóki Rosja nie jest związana międzynarodowymi umowami handlowymi, Bruksela, podobnie jak Waszyngton, pozostaje wobec takich kroków bezsilna. Dla Unii wprowadzenie środków odwetowych nie wchodzi w grę, bo sprowadza z Rosji ropę i gaz, bez których nie może się obyć.

Unia celna z Białorusią i Kazachstanem to niejedyna przeszkoda na drodze Rosji do przystąpienia do WTO. Porozumienie od lat wetuje Gruzja - w odwecie za aneksję Abchazji i Osetii Południowej. Także Stany Zjednoczone nie zgadzają się na akcesję, dopóki Kreml nie zagwarantuje przestrzegania w Rosji praw autorskich amerykańskich producentów nagrań muzycznych, programów komputerowych czy leków.

@RY1@i02/2010/129/i02.2010.129.000.010a.001.jpg@RY2@

Fot. EPA/PAP

Prezydent Tadżykistanu Emomalii Rahmon (pierwszy z lewej) chce w przyszłości dołączyć do Nursułtana Nazarbajewa, Aleksandra Łukaszenki i Dmitrija Miedwiediewa

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.