Nie będzie obniżki podatków
Cięć podatkowych nie będzie - przyznała wczoraj kanclerz Angela Merkel. Wycofanie się z najważniejszych obietnic wyborczych, jakie koalicja CDU i FDP składała w czasie kampanii wyborczej, to konsekwencja porażki w niedzielnych wyborach lokalnych w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Przegrana koalicji rządowej w kluczowym, liczącym 18 milionów mieszkańców niemieckim landzie oznacza, że CDU i FDP tracą większość w parlamencie krajowym oraz w drugiej izbie niemieckiego parlamentu Bundesracie. W tej sytuacji przeprowadzenie ważnych reform, w tym obniżki podatków, staje się praktycznie niemożliwe.
- To bolesna porażka - komentowała wczoraj Angela Merkel. - Wielu dyskusji można było uniknąć. W wielu sprawach pojawiło się zbyt wiele sprzeczności, być może też zbyt mocno koncentrowano się na sprawie obniżek podatków. Dlatego teraz chadecko-liberalna koalicja w Berlinie musi wyraźnie wyznaczać priorytety, co oznacza przede wszystkim, że obniżki podatków będą nie do przeprowadzenia w dającym się przewidzieć czasie - przyznała szefowa rządu. Jej zdaniem dotyczy to przynajmniej dwóch najbliższych lat.
Według niemieckiej kanclerz porażka w najludniejszym landzie Niemiec to wynik ponad pół roku tarć wewnątrz koalicji rządowej i niezadowolenia z braku osiągnięć jej gabinetu. - Nie było wiatru w żagle. Raczej wiatr przeciwny - podsumowała klimat w swojej koalicji. W podobny sposób podsumowują wstępne rezultaty głosowania media nad Odrą.
Problem w tym, że teraz atmosfera w gabinecie Merkel może się jeszcze bardziej pogorszyć. Obie rządzące w Niemczech partie uczyniły redukcję obciążeń fiskalnych najważniejszym punktem swoich programów politycznych, a w umowie koalicyjnej zapisano odciążenia podatkowe na łączną sumę do 24 mld euro. Rezygnacja z tego założenia będzie szczególnie bolesna dla FDP. Dla Angeli Merkel znacznie ważniejsze są teraz konsolidacja budżetu państwa, regulacja rynków finansowych i przeciwdziałanie spekulacjom osłabiającym euro.
Zgodnie z podanymi wczoraj wstępnymi wynikami niedzielnych wyborów CDU wyprzedziła SPD jedynie o włos, zdobywając 34,6 proc. głosów (w porównaniu do 34,5 proc. głosów oddanych na socjaldemokratów). To wynik gorszy o 10,2 proc. od rezultatu osiągniętego w wyborach w 2005 r. Teraz żadna z dużych partii nie ma większości pozwalającej utworzyć koalicję z mniejszym partnerem (liberałami z FDP, Zielonymi lub izolowaną przez pozostałe partie Lewicą).
Mariusz Janik, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu