Siły zbrojne zwracają się przeciwko rządowi Tajlandii
Kryzys polityczny w Tajlandii sięgnął zenitu. Po starciach między zwolennikami opozycji a policją i wojskiem nawet szef armii zażądał rozwiązania parlamentu i nowych wyborów.
Od kilku tygodni w Bangkoku trwa kolejna fala protestów opozycji domagającej się dymisji obecnego rządu i przywrócenia na stanowisko obalonego w 2006 r. premiera Thaksina Shinawatry. Obecny premier Abhisit Vejjajiva znalazł się pod tym większą presją, że jednocześnie tajska komisja wyborcza uznała, że istnieją wystarczające dowody na nielegalne finansowanie jego partii. Zarzuty te muszą jednak zostać potwierdzone przez prokuratora generalnego, który zdecyduje o skierowaniu sprawy do sądu konstytucyjnego.
Do chwili zamknięcia tego wydania "DGP" szef rządu odrzucał jednak żądania opozycji i armii. Podkreślał, że wojsko wciąż go popiera.
Jednak jego rząd ma coraz mniej czasu. Zamieszki mogą wybuchnąć z nową siłą, tym bardziej że zwolennicy opozycji są wściekli po sobotnich starciach ze służbami bezpieczeństwa. W bitwie, która rozegrała się na ulicach Bangkoku, przy użyciu gumowych kul i koktajli Mołotowa, zginęło 21 osób, w większości "czerwonych koszul", jak Tajowie nazywają sympatyków Shinawatry. Ośmiuset innych ludzi zostało rannych. Tak niebezpiecznie nie było w Tajlandii od 1992 r. Na razie polityczny chaos nie doprowadził jednak do zmniejszenia się ruchu turystycznego w tym popularnym wśród podróżnych z Zachodu kraju.
Wojsko stara się uspokoić nastroje. Wczoraj generał Anupong Paojinda zapowiedział, że nie ma zamiaru ponownie kierować wojska do rozpędzania demonstracji. - Kryzys musi zostać zażegnany za pomocą metod politycznych poprzez rozwiązanie parlamentu - podkreślił. - Jednak o tym, kiedy to się stanie, zadecyduje wynik negocjacji - dodał.
@RY1@i02/2010/071/i02.2010.071.000.0016.001.jpg@RY2@
Fot. PAP/EPA
Manifestacja zwolenników opozycji na ulicach Bangkoku
Mariusz Janik
mariusz.janik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu