Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Gruzińscy obserwatorzy nie przyjadą na wybory

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Gruzja wycofuje z Ukrainy obserwatorów wyznaczonej na niedzielę drugiej tury wyborów prezydenckich - poinformowała wczoraj rzeczniczka prezydenta Micheila Saakaszwilego.

Komentowała, że ma to związek z "niejednoznacznymi reakcjami" na gruzińską misję na Ukrainie.

Pretensje wobec Gruzinów wyrażała Partia Regionów Ukrainy, na której czele stoi jeden z kandydatów na prezydenta Wiktor Janukowycz. Zdaniem regionałów Gruzini zostali przysłani na Ukrainę na prośbę jego kontrkandydatki, premier Julii Tymoszenko, by zerwać głosowanie.

Na pierwszą turę wyborów prezydenta Ukrainy 17 stycznia Gruzja skierowała aż 2 tysiące swoich obserwatorów. Partia Regionów ogłosiła wówczas, że wszyscy oni mają nadzorować głosowanie w obwodzie donieckim na wschodzie kraju, skąd pochodzi Janukowycz. Kilka dni przed pierwszą turą wyborów Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie odmówiła Gruzinom rejestracji, na co Tymoszenko oświadczyła, że część jej członków została przekupiona przez Janukowycza. Z Doniecka tymczasem zaczęły nadchodzić informacje o setkach podejrzanie wyglądających ludzi, którzy przybywają samolotami na miejscowe lotnisko. Obóz Janukowycza zarzucił również Polakom, że szykują radykalne akcje po drugiej turze niedzielnych wyborów. Określono ich mianem "tak zwanych obserwatorów" i "bojowników jadących ze wsparciem dla Tymoszenko".

, newsru.ua, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.