Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Hamid Karzaj to jeden z wielkich problemów Afganistanu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przede wszystkim po raz pierwszy od wielu miesięcy zachodni przywódcy zebrali się w jednym miejscu i poważnie rozmawiali o problemach Afganistanu. Jednak wynikiem tego spotkania będzie najwyżej kartka, na której wyliczone zostaną wszystkie kłopoty Kabulu. W Londynie przemilczano rzeczy fundamentalne dla osiągnięcia rzeczywistych celów w Afganistanie - jak choćby sposób, w jaki rządzi krajem prezydent Hamid Karzaj.

Na razie to tylko retoryka. Zachód nie ma w tej sprawie określonej strategii - zarówno politycy, jak i wojskowi, którzy o dialogu z talibami ostatnio mówią. Co zrobi Karzaj, wciąż nie wiadomo.

Nie ma przesłanek, by twierdzić, że talibowie chcą negocjacji, a Karzaj już wcześniej przeciągał różnych ludzi na swoją stronę - tyle że nie spełnił danych im obietnic. Z kolei gdy w 2007 r. przedstawiciele ONZ i UE zostali wyrzuceni przez władze z kraju, oficjalnym uzasadnieniem było to, że rzekomo mieli płacić lokalnym przywódcom za przejście na stronę rządu. Prawdopodobnie jednak chodziło o wynegocjowanie jakiegoś układu pokojowego między nimi a rządem. A to już było Karzajowi nie w smak - on nie zaakceptuje sytuacji, że coś dzieje się w jego kraju bez jego udziału. Negocjatorzy musieli wyjechać, a sytuacja pozostała bez zmian.

Na niższym szczeblu, w przypadku przeciętnych bojowników i dowódców niskiego i średniego szczebla - może przynieść częściowy skutek. Tylko że fundusze te mają zostać wydane w taki sposób, by jednocześnie przynieść korzyść lokalnym społecznościom. To znacznie komplikuje sprawę.

Nie. Będą oczywiście pewne przesunięcia, może redukcje. Najprawdopodobniej ISAF przekaże w tym terminie Kabulowi kontrolę nad północnymi prowincjami kraju - tymi, gdzie dziś stacjonują Niemcy. Trudno sobie wyobrazić wyjście zachodnich wojsk z Kandaharu czy Helmandu.

Nie sądzę. Sytuacja w Ghazni pogorszyła się dramatycznie kilka lat temu i do dziś pozostaje nierozwiązana. Trzeba będzie włożyć wiele wysiłku, by z powrotem zaprowadzić tam spokój i móc przekazać to terytorium pod kontrolę Kabulu.

@RY1@i02/2010/020/i02.2010.020.000.009b.001.jpg@RY2@

Daniel Korski

Fot. Mat. prasowe

, ekspert ds. Afganistanu Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych, były doradca Departamentu Stanu oraz afgańskiego ministra ds. walki z narkotykami

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.