McChrystal chce negocjować z umiarkowanymi talibami
Polityczne rozwiązanie jest nieuniknione w każdym konflikcie - powiedział dowódca amerykańskich wojsk w Afganistanie gen. Stanley McChrystal w opublikowanym wczoraj wywiadzie dla dziennika Financial Times.
Jego zdaniem planowane wzmocnienie sił amerykańskich o 30 tys. żołnierzy może doprowadzić do wynegocjowania pokoju z talibami. McChrystal uważa, że rebelianci chcą stworzyć wrażenie, iż Afganistan stoi w ogniu, a rząd w Kabulu i zachodnie siły pod Hindukuszem nie tylko nie potrafią sobie z nimi poradzić, ale też dogadać się między sobą. Dlatego właśnie tak ważne jest, by uczestnicy czwartkowej konferencji w Londynie poświęconej sytuacji w Afganistanie doszli do porozumienia w sprawie pomocy dla tego kraju - tak by zadowolone były wszystkie strony.
Ugoda w Londynie oraz wzmocnienie sił amerykańskich i ISAF może wtedy skłonić talibów do rozmów - uważa McChrystal. Spytany o to, czy sądzi, że talibowie znajdą się w przyszłym rządzie kraju, amerykański generał odparł: "Myślę, że każdy Afgańczyk może odegrać taką rolę, o ile będzie się koncentrować na przyszłości, a nie przeszłości".
Wywiad głównodowodzącego sił NATO pod Hindukuszem to kolejny już sygnał, że zachodnia koalicja w Afganistanie chciałaby rozpocząć negocjacje pokojowe z talibami. Rozwiązanie takie popiera m.in. specjalny przedstawiciel ONZ w Afganistanie, który zasugerował, by skreślić część talibskich dowódców z ONZ-owskiej czarnej listy terrorystów. W zeszłym tygodniu również afgański prezydent Hamid Karzaj zapowiedział, że wkrótce jego gabinet przedstawi projekt prawa zakładający między innymi nadawanie ziemi i rekompensaty dla bojowników, którzy zdecydują się złożyć broń.
mj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu