Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Paryż i Berlin rozmontowują CIT-em unijny szczyt

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sarkozy i Merkel żądają konwergencji systemów fiskalnych

Francja i Niemcy chcą harmonizacji podatków od zysków firm (CIT) oraz wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. W otwartym liście przesłanym wczoraj do przewodniczącego rady Hermana van Rompuya Nicolas Sarkozy i Angela Merkel zapowiadają, że na rozpoczynającym się dziś szczycie UE w Brukseli będą domagać się konwergencji systemów fiskalnych, bo jest to ich zdaniem "naturalne uzupełnienie jednolitego rynku". W ten sposób Berlin i Paryż najpewniej doprowadzą do pata na rozpoczynającej się dziś Radzie Europejskiej.

Dla Polski taka inicjatywa jest niebezpieczna, ponieważ w naszym kraju stawka CIT (19 proc.) jest zdecydowanie niższa niż we Francji (33,33 proc.) i w Niemczech (30 - 32 proc., zależnie od landu). Takie stanowisko Paryża i Berlina praktycznie wyklucza także możliwość wynegocjowania zmian w traktacie lizbońskim, które obejmowałyby wszystkie kraje UE.

- Im większych zmian będą domagały się kraje strefy euro w traktacie, tym więcej my będziemy domagali się w zamian - oświadczył wczoraj premier Wielkiej Brytanii, David Cameron.

Francja dwa lata temu bezskutecznie starała się wymóc na Irlandii podwyższenie stawki CIT (12,5 proc.) w zamian za lepsze warunki pomocy przed bankructwem. Z kolei Londyn wielokrotnie blokował próby wprowadzenia podatku od transakcji giełdowych, uznając, że podważy to pozycję City jako wiodącego ośrodka finansowego na świecie.

W tej sytuacji wczoraj wysoki rangą dyplomata niemiecki powiedział BBC, że wątpi, aby udało się dojść na szczycie do porozumienia w gronie wszystkich krajów UE. Już w liście do Rompuya Merkel i Sarkozy zapowiadają, że jeśli wszystkie państwa Wspólnoty nie przyłączą się do budowy unii fiskalnej, to powstanie ona w ramach strefy euro z włączeniem tych krajów spoza unii walutowej, które będą miały takie życzenie.

Wczoraj premier Donald Tusk przeprowadził przed szczytem konsultacje z szefem brytyjskiego rządu Davidem Cameronem. Rozmowa telefoniczna odbyła się z inicjatywy Londynu. Polski rząd przyjął także stanowiska na jutrzejsze rozmowy w Brukseli.

"Merkozy" ustosunkował się również wczoraj do zmian w systemie instytucjonalnym UE. Zdaniem przywódców Francji i Niemiec struktura strefy euro musi zostać wzmocniona, jednak bez powielania istniejących już instytucji. - Kraje, które podpisały Pakt Euro Plus (spoza strefy euro przyłączyła się do niego np. Polska), zostaną zaproszone do dyskusji na tematy ich dotyczące - proponują Merkel i Sarkozy. Także Komisja Europejska ma być włączona do współpracy.

Merkel i Sarkozy potwierdzają również, że chcą przyśpieszyć wejście w życie planowanego Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS), który ma być przeznaczony na wsparcie państw zagrożonych kryzysem zadłużenia. EMS powinien zacząć funkcjonować już w 2012 r., a nie w połowie 2013 r., jak wcześniej planowano.

- Aby maksymalnie zwiększyć skuteczność EMS i jego zdolność do podejmowania pilnych decyzji, należałoby wprowadzić specjalną kwalifikowaną większość (na przykład 85 proc. kapitału subskrybowanego Europejskiego Banku Centralnego) - proponują przywódcy Francji i Niemiec.

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.