Jak Polska zagra w niemieckiej drużynie
Kryzys eurostrefy
Powołanie unii stabilności przez Berlin nie pozostanie bez wpływu na naszą gospodarkę. "DGP" zapytał europejskich analityków o to, jakie oddziaływanie na Polskę będą miały zmiany w systemie instytucjonalnym UE proponowane przez Niemców.
Dopóki pozostajemy poza euro, niemiecka Europa oznacza marginalizację Warszawy w procesie decyzyjnym UE. Wiadomo, że o sposobie wetowania w działającym po 2013 europejskim mechanizmie stabilizacji - bailoutującym potencjalnych bankrutów - zdecyduje duet Merkel - Sarkozy. Niemcy i Francuzi zaproponowali system gwarantujący im monopol na blokowanie decyzji. Zmieniony zostanie system głosowania w Europejskim Banku Centralnym. Siła głosu ma zależeć od siły gospodarki. To akurat dla Polski, z euro jako walutą, nie byłby zły scenariusz. Gdybyśmy dziś byli w eurostrefie, reprezentowalibyśmy 6. gospodarkę.
Zdaniem rozmówców "DGP" euroobligacje (które pewnie zostaną powołane) ani kontrole budżetu nie są groźne dla Polski. Instrumenty dłużne, ratując unię walutową, nie muszą automatycznie oznaczać wyższych rentowności naszych papierów.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu