Kreml toleruje wybory. Ale tylko te właściwe
W przyszłą niedzielę Rosjanie wybiorą nowy parlament. Opozycja próbuje więc wykorzystać chwilę, by zwrócić uwagę społeczeństwa na brak demokracji i swobód obywatelskich, jakie zafundował krajowi Władimir Putin w parze z Dmitrijem Miedwiediewem.
Władze tłumią jednak wszelkie niezależne wiece, jak choćby ten zorganizowany w Moskwie przez Inną Rosję, której przewodzą dawny arcymistrz szachowy Garri Kasparow oraz były lider Partii Narodowo-Bolszewickiej Eduard Limonow. Ich ugrupowanie nie zostało dopuszczone do udziału w głosowaniu z powodów "nieścisłości w statucie".
O mandaty w Dumie będzie walczyło siedem ugrupowań. Sondaże wskazują, że tak jak cztery lata temu najwięcej głosów zbierze prokremlowska Jedna Rosja. Wspiera ją niemal cała machina medialna, a także sam premier Putin, który jeździ po kraju, wcielając się w rolę dobrego władcy, czułego na krzywdę człowieka.
@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.18600020a.802.jpg@RY2@
Reuters/Forum
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu