Bankructwo na prawie niemieckim
Niemiecki minister gospodarki i wicekanclerz Philipp Roesler zlecił opracowanie procedury kontrolowanej niewypłacalności państw strefy euro - podał wczoraj dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Jej podstawą byłoby wdrożenie programu restrukturyzacji zadłużonego kraju z udziałem wierzyciela i przejściowe ograniczenie suwerenności dłużnika.
"Celem takiego procesu restrukturyzacji jest to, by kraj, który nie jest w stanie sam sobie pomóc, odzyskał gospodarczą konkurencyjność i wyszedł z procesu restrukturyzacji wzmocniony" - napisał Stefen Kapferer, sekretarz stanu w resorcie gospodarki, do wiceministra finansów Joerga Asmussena w liście cytowanym przez "FAZ". Dodał, że nie chodzi o plajtę, ale o to, by przywrócić sprawność zadłużonemu państwu. W liście jest też mowa o konieczności stałego uczestnictwa prywatnych wierzycieli w procesie restrukturyzacji.
Początkiem procedury kontrolowanego bankructwa byłoby obiektywne ustalenie, czy zagrożone państwo jest w stanie spłacać swoje długi. Jeśli nie, to powoływane byłoby niezależne gremium, które organizowałoby i nadzorowało negocjacje dłużnika z wierzycielami. Docelowo mógłby nim być Europejski Fundusz Walutowy, który zastąpi wchodzący w życie w połowie 2013 r. europejski mechanizm stabilizacyjny (EMS). Równolegle do negocjacji kraj - dłużnik byłby zobowiązany do wdrożenia wiarygodnego programu naprawczego w celu zrównoważenia budżetu i musiałby zaakceptować przejściowe ograniczenie suwerenności. Wdrożenie programu restrukturyzacji oznaczałoby automatyczne wydłużenie terminu spłaty zobowiązań, a w przypadku gdyby dłużnik i wierzyciel nie doszli do porozumienia, sankcje groziłyby obu stronom.
Procedura kontrolowanego bankructwa miałaby zostać włączona do unijnych traktatów wraz z EMS. Wywodzący się z liberalnej FDP Roesler już w połowie września mówił w mediach, że można sobie wyobrazić kontrolowane bankructwo Grecji, jeśli do dyspozycji byłyby odpowiednie instrumenty prawne. Artykuł Roeslera wywołał zamieszanie na rynkach, jak również w niemieckiej chadecko-liberalnej koalicji rządzącej. Kanclerz Angela Merkel publicznie udzieliła reprymendy swojemu zastępcy.
BJN, FAZ, PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu