Ameryka żegna się z Kabulem
Prezydent Obama ogłosił kalendarz odwrotu z Afganistanu. Nie zakończy to wojny, ale z czasem przestanie być ona naszym problemem
Wracają. 10 tys. w tym roku w dwóch rotacjach, 20 tys. w przyszłym, reszta armii do końca 2014. Prezydent Obama ujawnił plan redukcji sił w Afganistanie. Są szybsze i liczbowo większe, niż sugerowali wojskowi, w tym szef połączonych sztabów admirał Mike Mullen i dowódca afgańskich wojsk USA i NATO, legendarny gen. David Petraeus. Generałowie wiedzą, iż sporo zostało jeszcze tam do zrobienia, a do zwycięstwa wciąż bardzo daleko, jednak politycy już nie chcą wygrać wojny, wystarczy im, że nie pozostawią Afganistanu w całkowitym chaosie i zablokują antyzachodnim radykałom powrót do władzy w Kabulu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.