Bronisław Komorowski cytował w Katyniu Lecha Kaczyńskiego
Prezydenci Polski Bronisław Komorowski i Rosji Dmitrij Miedwiediew oddali wczoraj hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej i polskim oficerom zamordowanym w Katyniu przez NKWD. Po raz pierwszy głowa państwa rosyjskiego pojawiła się na katyńskim cmentarzu. Bronisław Komorowski mówił, że rodziny ofiar oczekują pełnej rehabilitacji bliskich, a polscy historycy przekazania pełnej dokumentacji zbrodni.
I zacytował swojego tragicznie zmarłego poprzednika, Lecha Kaczyńskiego: "Musimy rozciąć do końca gordyjski węzeł kłamstwa. Nie ma korzyści, które kazałyby się nam wyrzec tożsamości". - Idziemy drogą prawdy ku pojednaniu polsko-rosyjskiemu - mówił dalej Komorowski.
Prezydenci złożyli wieńce przy brzozie na lotnisku w Smoleńsku, w której utkwił fragment samolotu Tu-154M. W ten sposób uniknęli składania kwiatów przy podmienionej przez Rosjan tablicy, z której została usunięta informacja, że delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim leciała do Katynia, aby upamiętnić ofiary ludobójstwa.
@RY1@i02/2011/071/i02.2011.071.000.003b.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Pacewicz/PAP
GOS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu