Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Komisja odkłada ACTA ad acta

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prawa autorskie

Bruksela wycofała się z zapisów w umowie z Kanadą, które tylnymi drzwiami wprowadzały do prawa unijnego zapisy ACTA. Tak przynajmniej twierdzi rzecznik komisarza ds. handlu Karela de Guchta, John Clancy. Bardzo podobne do ACTA zapisy wykrył w projekcie umowy o współpracy gospodarczej między UE i Kanadą (CETA) akademik z Uniwersytetu w Ottawie Michael Geist, który wyniki analizy opublikował na swoim blogu.

- To oskarżenie jest bezzasadne. Przyszła umowa handlowa między UE i Kanadą będzie bardzo podobna do umowy między Wspólnotą i Koreą Południową, która obowiązuje już od roku i która nie zniszczyła wolnego internetu. Cytowany dokument jest nieaktualny - uważa Clancy.

Joe Mcnamee, koordynator 22 największych organizacji obywatelskich walczących o utrzymanie swobody wymiany danych w internecie, podkreśla jednak, że to właśnie komisarz ds. handlu Karel de Gucht jest największym zwolennikiem forsowania zapisów ACTA. Jego zdaniem sprawa wróci pod obrady Parlamentu Europejskiego po wyborach do PE w 2014 r.

Na przeforsowanie zapisów kontrowersyjnego porozumienia zależy w szczególności Stanom Zjednoczonym, bo to koncerny amerykańskie przejęły niemal całkowitą dominacją w internecie. Dlatego Waszyngton stara się przeforsować zapisy o ochronie praw autorskich w globalnej sieci także w umowach handlowych z innymi krajami świata, w tym m.in. z Australią i Nową Zelandią w ramach umowy o partnerstwie transpacyficznym (TPPA).

Organizacje obywatelskie walczące o utrzymanie swobody wymiany w internecie ujawniły dokumenty z negocjacji, jakie prowadził w sprawie ACTA Karel de Gucht. Wynika z nich, że unijny komisarz nie zdołał przeforsować postulatów UE, także tych o drugorzędnym znaczeniu. Waszyngton nie zgodził się nawet na przestrzeganie podstawowych norm ochrony środowiska przy niszczeniu skonfiskowanych podrobionych towarów lub pirackich nagrań. Ustalono jedynie, że w tym względzie "będzie przestrzegane prawo narodowe".

Umowa ACTA ma wejść w życie w momencie, gdy ratyfikuje ją przynajmniej sześć krajów sygnatariuszy. Jest jednak mało prawdopodobne, aby do tego doszło, jeśli nie będzie wśród nich państwa UE.

Sprawa na razie ucichła, ale może wrócić pod obrady Parlamentu Europejskiego po wyborach do niego w 2014 roku

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.