Monti przetrwał i będzie dalej ciął
Zdecydowana postawa wobec Niemiec na szczycie UE umocniła pozycję premiera Włoch
Mario Monti pozostanie u władzy do wiosny przyszłego roku, bo popierające go partie wycofały się z postulatu wcześniejszych wyborów. Szef rządu przedstawi dziś program daleko idących cięć w wydatkach państwa, który zmniejszy wydatki budżetu o około 7 mld euro rocznie.
Montiego otwarcie krytykował Silvio Berlusconi, którego partia Lud Wolności jest podstawą zaplecza parlamentarnego technokratycznego rządu. Były premier zarzucał swojemu następcy, że polityka zaciskania pasa prowadzi kraj do gospodarczego upadku.
Jednak na unijnym szczycie Monti wymusił na kanclerz Angeli Merkel zgodę na wykupywanie m.in. włoskiego długu przez przyszły Europejski Mechanizm Stabilności. To przynajmniej na jakiś czas oddaliło ryzyko bankructwa kraju. I umocniło pozycję polityczną premiera.
Monti chce to wykorzystać do dalszego uzdrowienia finansów państwa. Nowe oszczędności są konieczne, bo kraj pogrąża się w coraz większej recesji, a dochody fiskalne spadają. Zdaniem związku przedsiębiorców Confindustria w tym roku PKB skurczy się aż o 2,4 proc., a w roku przyszłym spadnie o kolejne 0,3 proc.
Plan Montiego przewiduje ograniczenie subwencji państwa w obszarze, który do tej pory był nietykalny: służbie zdrowia. Wydatki na ten cel, które wynoszą prawie 120 mld euro rocznie, zostaną zmniejszone o 2 mld euro. Plan zakłada też zmniejszenie ogólnej liczby pracowników sektora publicznego o 10 proc., w tym kadry kierowniczej o 20 proc. Aż o 80 proc. ma zostać zredukowana liczba samochodów służbowych i ich kierowców. Monti chce także wprowadzić system scentralizowanego zakupu sprzętu i usług dla urzędów państwowych, co powinno znacznie ograniczyć ich ilość.
Kolejna fala oszczędności ma nastąpić na jesieni. Chodzi o szeroką reformę administracyjną, dzięki której zostanie zredukowana o połowę liczba powiatów. Dziś jest ich 110. Jednocześnie plan zakłada zamknięcie około 40 sądów regionalnych.
Premier przekonuje, że dzięki cięciom uda się uniknąć podniesienia stawki VAT z 21 do 23 proc., aby utrzymać w ryzach finanse publiczne. Mimo wszystko rząd musiał pogodzić się z przesunięciem o rok (do 2014 roku) terminu, w którym budżet państwa będzie w pełni zrównoważony. W tym roku różnica między wydatkami i dochodami ma wynieść 2,6 proc., zaś w roku przyszłym zostanie ograniczona do 1,6 proc. PKB. Z tego powodu nie udało się także powstrzymać wzrostu włoskiego długu, największego w liczbach bezwzględnych ze wszystkich krajów strefy euro. W tym roku zobowiązania kraju wzrosną do 125,7 proc. PKB wobec 120,1 proc. w roku ubiegłym.
Kolejne plany oszczędnościowe spowodowały jednak, że pole manewru ekipy Montiego zawęża się. W chwili gdy obejmował władzę w listopadzie zeszłego roku, ufało mu ponad 70 proc. Włochów. W czerwcu wskaźnik ten spadł do 33 proc.
@RY1@i02/2012/129/i02.2012.129.00000060c.802.jpg@RY2@
AP
Monti obetnie wydatki na służbę zdrowia o 2 mld euro
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu