Brytyjczycy zbojkotują ukraińskie Euro
Polityka
Uwięziona była premier Ukrainy Julia Tymoszenko znalazła kolejnych obrońców. Do bojkotu ukraińskiej części Euro przyłączyły się władze Wielkiej Brytanii.
Urzędnicy Foreign Office potwierdzili, że żaden z ministrów nie przyjedzie na mecze grupowej części turnieju ze względu na "narastające obawy co do wybiórczej sprawiedliwości i rządów prawa na Ukrainie". Chodzi oczywiście o siedmioletni wyrok dla liderki tamtejszej opozycji, a także znajdujące się na różnych etapach procesy bliskich Tymoszenko polityków. Wcześniej podobne oświadczenia wydali m.in. rzecznicy przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, prezydenta Francji Francois Hollande’a i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Słowa Donalda Tuska sprzed dwóch tygodni, jakoby szefowa rządu RFN uznała ostatecznie "bojkot za nieporozumienie i sama jest zainteresowana także obecnością na kilku meczach", nie znalazły jak dotąd potwierdzenia.
- Nie uważamy rezygnacji z oglądania meczów za prawidłowy instrument przekazywania nam sygnałów dotyczących demokracji na Ukrainie - skomentował brytyjski bojkot rzecznik MSZ w Kijowie Ołeh Wołoszyn.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu