Masowe protesty przeciw ACTA: Nie oddamy internetu
Ochrona własności
Fala protestów przeciwko ACTA zalała Europę. Największe odbyły się w Niemczech, Bułgarii, Austrii i Czechach. Do manifestacji doszło także na Litwie i w Estonii. W sobotę, nie zważając na mróz, odstąpienia od umowy domagało się kilkadziesiąt tysięcy Europejczyków.
"Precz z ACTA", "Internet nasz, a nie wasz", "ACTA to cyberfaszyzm", "Nie oddamy internetu" - takie hasła widniały się na transparentach demonstrantów na ulicach europejskich miast. W samym tylko Monachium przeciwko porozumieniu na ulice wyszło 16 tys. osób. Kilkutysięczne manifestacje odbyły się także w Sofii i Wiedniu. Internauci chcą zablokować przyjęcie wywołującej liczne kontrowersje umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi (Anti-Counterfeiting Trade Agreement - ACTA). Zdaniem protestujących ochrona własności intelektualnej w internecie, którą również przewiduje ACTA, będzie prowadzona kosztem wolności obywatelskich. Porozumienie nakłada m.in. na operatorów sieci obowiązek udostępniania kodów IP tych internautów, którzy naruszają prawa autorskie - by umożliwić podejmowanie kroków prawnych przeciwko nim. Zdaniem przeciwników umowy przyjęcie ACTA może poskutkować tym, że internet zamieni się w narzędzie inwigilacji.
Losy porozumienia, opracowanego z inicjatywy USA i Japonii, wciąż się ważą. Mimo że swój podpis pod umową złożyła już Unia Europejska, wciąż brakuje zgody pięciu państw członkowskich. W piątek z podpisania umowy wycofał się niemiecki MSZ. Według informacji z kół zbliżonych do rządu w Berlinie po protestach zarówno wśród niemieckich polityków, jak i internautów cofnięto gotowe już upoważnienie do podpisania ACTA. Wcześniej masowe demonstracje spowodowały, że z ratyfikacji ACTA wycofał się polski rząd.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu