Lewicowy burmistrz w NYC
USA
Bill de Blasio najprawdopodobniej będzie nowym burmistrzem Nowego Jorku i pierwszym od 24 lat demokratą na tym stanowisku. Przed wczorajszymi wyborami, które miały wyłonić następcę Michaela Bloomberga, miał on nad republikańskim rywalem Joe Lhotą przewagę ok. 40 pkt proc., co praktycznie rozstrzygało o wyniku.
De Blasio, który obecnie pełni funkcję miejskiego adwokata publicznego, czyli odpowiednika rzecznika praw obywatelskich, jest najbardziej lewicowym kandydatem startującym w wyborach od kilku dekad. W kampanii wyborczej obiecywał skończenie z prowadzoną przez ostatnie 12 lat przez Bloomberga - jednego z najbogatszych ludzi w USA - przyjazną polityką wobec wielkiego biznesu i skoncentrowanie się na problemach mniej zamożnych nowojorczyków. Zapowiedział m.in. podniesienie podatków - średnio o 973 dol. - dla mieszkańców, którzy zarabiają ponad pół miliona dolarów rocznie, i wykorzystanie tych pieniędzy do zapewnienia opieki przedszkolnej dla wszystkich dzieci w mieście. Jest on także przeciwnikiem stosowanych przez nowojorską policję wyrywkowych kontroli przechodniów pod kątem posiadania przez nich broni i narkotyków. Zdaniem krytyków wśród przeszukiwanych jest nadreprezentacja Afroamerykanów i Latynosów, zwolennicy podkreślają, że dzięki kontrolom Nowy Jork stał się jedną z najbezpieczniejszych metropolii na świecie.
Wczorajsze wybory burmistrza Nowego Jorku oraz gubernatorów New Jersey i Wirginii były najważnieszym sprawdzianem popularności demokratów i republikanów od czasu reelekcji Baracka Obamy przed rokiem.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu