Waszyngton wspiera Seul manewrami wojskowymi
Korea Południowa
Coraz bardziej napięta sytuacja na Półwyspie Koreańskim. W odpowiedzi na doroczne manewry wojskowe Korei Południowej i USA władze w Phenianie odcięły bezpośrednią linię telefoniczną łączącą oba państwa koreańskie oraz oświadczyły, że obowiązujący od 60 lat rozejm uznają za nieważny.
Ćwiczenia, w których uczestniczy 10 tys. żołnierzy południowokoreańskich i 3 tys. amerykańskich, rozpoczęły się kilka dni po tym, jak Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła kolejne sankcje na KRLD w związku z przeprowadzoną przez ten kraj w połowie lutego próbą nuklearną. Był to już trzeci test nuklearny przeprowadzony przez Koreę Północną. Jego data zbiegła się z objęciem urzędu przez nową prezydent Korei Południowej Park Geun-hye.
Północnokoreńska propaganda regularnie przedstawia wspólne manewry Seulu i Waszyngtonu jako przygotowania do inwazji na komunistyczną część półwyspu, tym razem jednak reakcja Phenianu jest ostrzejsza niż zazwyczaj. "Rodong Sinmun" - organ tamtejszej partii komunistycznej - ostrzegł wczoraj, że sytuacja jest nieprzewidywalna i wszystko się może wydarzyć. Z drugiej strony wyraźne w ostatnich miesiącach zaostrzenie retoryki przez Phenian może być obliczone na użytek wewnętrzny i uspokojenie armii obawiającej się możliwej liberalizacji ze strony młodego przywódcy Kim Dzong Una.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu