Operacja w Mali to znaczne obciążenie dla budżetu Francji
Wojna w Mali przyszła w najgorszym możliwym momencie dla francuskiej gospodarki. Francois Hollande nie dotrzymuje wielu obietnic z kampanii wyborczej, ale tej jednej chce się trzymać za wszelką cenę: ograniczyć deficyt budżetowy z 4,5 do 3 proc. PKB. Bardziej od prezydenckiego słowa chodzi tu o obawy, że w razie wymknięcia się francuskich finansów spod kontroli kraj padnie ofiarą rynków finansowych tak samo, jak to się zdarzyło rok temu z Włochami i Hiszpanią. A wówczas, aby uniknąć bankructwa, będzie musiał, tak jak południowi sąsiedzi, przeprowadzić drastyczne reformy oszczędnościowe. Właśnie dlatego w tym roku socjalistyczny prezydent podniósł do bezprecedensowego poziomu podatki, wywołując tym falę protestów i skandal z udziałem Depardieu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.