Sowiecka szkoła public relations
Wspierać użytecznych idiotów, a groźnych oponentów niszczyć. To proste zasady, jakimi kierowały się tajne służby, dbając o wizerunek Związku Radzieckiego na Zachodzie. Uczył się ich także były oficer KGB Władimir Putin
Aneksja Krymu i towarzyszące jej orędzie prezydenta Rosji przeniosły nagle Europę do czasów, o których z taką ulgą zapomniano. Rosja uczyniła Ukrainę bezradną, ograbiła ją z części terytorium i upokorzyła, a następnie zaczęła udowadniać, że wszystko to jest winą Kijowa. Na pierwszy rzut oka pełne kłamstw i manipulacji przemówienie prezydenta Putina wydaje się absurdalną próbą dowiedzenia, iż czarne jest białe. Pozbawioną wszelkich szans na powodzenie. Czy aby na pewno? Uczynienie z kłamstwa czegoś, co większość przyjmie jako prawdę, wymaga sporego wysiłku. Bywa, że prawda w końcu wygrywa. Jednak wymyślona w XVI w. przez angielskiego filozofa Francisa Bacona zasada: "Dzielnie spotwarzaj, zawsze coś się przylepi", przeważnie się sprawdza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.