Szpieg w ministerstwie? Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, jest dużo do zrobienia
W ubiegłym tygodniu Służba Kontrwywiadu Wojskowego zatrzymała wieloletniego pracownika Ministerstwa Obrony Narodowej, któremu zarzuca się współpracę z białoruskim wywiadem. Jak to możliwe? Tylko nieliczni pracownicy urzędów są sprawdzani przez służby.
Część urzędników po prostu nie chce mieć dodatkowego obciążenia w postaci dekretowania na nich poczty z klauzulą tajności. Eksperci zwracają też uwagę na to, że nie ma skutecznych narzędzi, aby wszyscy ubiegający się o pracę w instytucjach rządowych byli weryfikowani w trakcie rekrutacji.
W ministerstwach i urzędach wojewódzkich (poza Ministerstwem Obrony Narodowej) członkowie korpusu służby cywilnej są sprawdzani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) co do zasady dopiero wtedy, kiedy z takim wnioskiem wystąpi do tej służby dyrektor generalny urzędu. W odniesieniu do MON takie uprawnienia ma Służba Kontrwywiadu Wojskowego (wcześniej Wojskowe Służby Informacyjne). Dokonują weryfikacji m.in. zatrudnionych tam pracowników cywilnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.