Wolny handel jest dobry, ale czy w nowej umowie między UE a USA rzeczywiście chodzi o wolny handel?
Międzynarodowe umowy handlowe wydają się domeną chłodnych specjalistów, jednak łzy dyrektora generalnego WTO po niedawnym podpisaniu pakietu z Bali (7 grudnia 2013 r.) świadczą o tym, że takie dokumenty mogą jednak wywoływać emocje. Brazylijczyk Roberto Azevedo miał powód do wzruszenia. Światowa Organizacja Handlu, której przewodzi, od momentu powstania w 1994 r. nie była w stanie uzgodnić żadnej globalnej umowy handlowej, bo nikt nie potrafił przełamać impasu w rokowaniach między państwami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Dlatego te łzy radości po podpisaniu pakietu były zrozumiałe, choć brakowało im powagi, którą wolą mieszkańcy chłodniejszej części Europy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.