Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Warszawa na nowo układa się z Brukselą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dzisiejsza debata w Komisji Europejskiej to okazja do wyciszenia sporu wokół polityki PiS. Jak wynika z informacji DGP, przewodniczący Jean-Claude Juncker nie jest zainteresowany eskalacją konfliktu, podobnie jak większość komisarzy. Do obniżenia temperatury dążą również polskie władze. Ton łagodzi nawet opozycja

Zdecydowanie przeciw piętnowaniu Polski są przedstawiciele państw Europy Środkowej w KE. Z debaty - która ma mieć charakter "orientacyjny" - wyłączono ustawę medialną. Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, przeciwniczką krytyki polskich władz jest nawet wywodząca się z rządu PO Donalda Tuska komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska, która dziś przedstawi KE suche fakty na temat sytuacji w Polsce (nie może ona zajmować stanowiska i formułować ocen). Nieprzychylni są dwaj komisarze: Niemiec Guenther Oettinger (choć ten miał złagodzić swoje stanowisko po interwencji Angeli Merkel i Junckera) i Holender Frans Timmermans.

- Odbieramy uspokajający ton ze strony przewodniczącego Junckera - potwierdza w rozmowie z DGP wiceszef MSZ Konrad Szymański odpowiedzialny za sprawy europejskie.

Procedura, która dziś zostanie zastosowana wobec Polski, to mechanizm obrony państwa prawa. Nie daje on jednak realnego wpływu na sytuację w badanym kraju. Komisja zdaje sobie sprawę, że nie ma narzędzi skutecznego nacisku, poza art. 7 traktatu o UE. Jednak próba pozbawienia na jego mocy Polski prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej to na dziś political fiction. Jak przekonują nasi rozmówcy, nikt rozsądny w Brukseli nie bierze takiego scenariusza pod uwagę.

Wczoraj ton wobec Polski łagodzili również niemieccy politycy. Przewodniczący Europejskiej Partii Zielonych Reinhard Buetikofer ostrzegł swoich niemieckich kolegów przed "nieodpowiednim tonem". Z kolei w poniedziałek, niedługo po rozmowach szefa naszego MSZ Witolda Waszczykowskiego z ambasadorem RFN Rolfem Nikelem, pojawiła się informacja, że jeszcze w styczniu do Warszawy przyleci szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier.

Minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski przekonuje w wywiadzie dla DGP, że nie ma mowy o odejściu od strategicznego sojuszu z Niemcami. I dodaje, że spór z Komisją i Parlamentem Europejskim jest demonizowany. - Widzimy, że retoryka łagodnieje. Polska jest krajem członkowskim Unii Europejskiej i Rady Europy. My tworzymy te organizacje, a nie im podlegamy - uważa Szczerski. - Plany prezydenckie na pierwsze półrocze, które przecież uzgadnialiśmy z dużym wyprzedzeniem, nie podlegały w ostatnim czasie żadnej korekcie ze względu na rzekomą niechęć. Raczej je rozbudowujemy, a nie redukujemy - podsumowuje. © ?

@RY1@i02/2016/007/i02.2016.007.00000010e.101.jpg@RY2@

shutterstock

Dominika Ćosić

korespondencja z Brukseli

Zbigniew Parafianowicz

Grzegorz Osiecki

dgp@infor.pl

A4

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.