Sankcji dla Polski nie będzie. Chyba że będą
Komisja Europejska nadal będzie prowadzić rozmowy z Polską w sprawie rozwiązania sporu o Trybunał Konstytucyjny, ale o sankcjach nie ma mowy.
Sprawa przestrzegania przez Polskę zasad praworządności była tematem wczorajszej debaty ministrów spraw europejskich i jak podkreślano, był to pierwszy taki przypadek w historii UE. Debata była jednym z kilku punktów harmonogramu i nie wniosła wiele do dotychczasowego stanu sporu o TK. Większość państw poparła wiceszefa KE Fransa Timmermansa (na zdj.) w tym, że Komisja powinna prowadzić dialog z Polską. Po spotkaniu wiceprzewodniczący KE raczej tonował nastroje. - Nie chcemy stawiać żadnego państwa w narożniku, ale czujemy wspólną odpowiedzialność za rządy prawa. Mam wrażenie, że polski rząd jest teraz otwarty na dialog - mówił Timmermans.
Polsce grożą jednak sankcje z innego powodu. KE poinformowała wczoraj o możliwości wszczęcia procedury o naruszenie prawa, jeśli Polska, Austria oraz Węgry nie rozpoczną do czerwca relokacji uchodźców. Te trzy kraje jako jedyne nie przyjęły ani jednej osoby.
@RY1@i02/2017/094/i02.2017.094.000000100.801.jpg@RY2@
fot. John Thys/AFP/ East News
Bartłomiej Niedziński
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu