Chińskie podchody pod Wyszehrad
Pekin próbuje przenikać do społeczeństw Grupy Wyszehradzkiej poprzez naukę, kulturę i media. Największy sceptycyzm wobec niego wykazuje Praga, za to Budapeszt stawia na zacieśnianie relacji
W regionie od lat najbardziej jednoznacznie negatywne stanowisko wobec Chin prezentują Czechy. Bez wątpienia największe zbliżenie chińsko-czeskie nastąpiło wraz z objęciem urzędu prezydenta przez Miloša Zemana. Jego konsekwencją było podpisanie w 2016 r. umowy o wszechstronnym partnerstwie strategicznym. – Komunistyczna Partia Chin od lat poszukiwała rozmaitych możliwości wpływu na Czechy na wszystkich poziomach politycznych, od struktur centralnych po samorządowe – tłumaczy Szczepan Czarnecki z Instytutu Europy Środkowej. Pekin starał się oddziaływać, wykorzystując istniejące podziały w społeczeństwie czeskim. Dodaje, że kluczowymi adresatami tej polityki stały się, poza politycznymi, także elity gospodarcze i akademickie.
Zwycięstwo w ostatnich wyborach prezydenckich Petra Pavla zostało uznane przez wielu ekspertów za zapowiedź powrotu do polityki zagranicznej prowadzonej przez Václava Havla. Jednym z jej kluczowych elementów wobec Chin było akcentowanie praw człowieka, których Pekin nie przestrzega. Na przestrzeni lat ta prezydencka doktryna ulegała przemianom, mieszając się z gospodarczym pragmatyzmem. Jednak Praga wielokrotnie akcentowała również konieczność zbliżenia z regionami, których Pekin nie uznaje, m.in. Tybetu, Hongkongu, a przede wszystkim Tajwanu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.