Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bój to nie był ostatni

Jean-Luc Mélenchon na zjeździe inauguracyjnym Nupes. 7 maja 2022 r.
Jean-Luc Mélenchon na zjeździe inauguracyjnym Nupes. 7 maja 2022 r.East News
13 maja 2022

To nie wybory prezydenckie, tylko parlamentarne pokażą, za kim jest większość Francuzów – przekonuje lewica, która ma nadzieję na wygraną w czerwcu

Nie masz prawa mnie tknąć. Moja osoba jest święta – krzyczy Jean-Luc Mélenchon do policjanta, który pojawił się w siedzibie jego partii, żeby zabezpieczyć dowody we wstępnym postępowaniu w sprawie podejrzenia korupcji. – To ja jestem Republiką!

Ta scena z 16 października 2018 r. – utrzymana w klimacie „Niemcy mnie biją” w wykonaniu znanego polskiego polityka – podbiła cztery lata temu internet i różnego kalibru programy publicystyczne we Francji. Jej główny bohater, nie po raz pierwszy zresztą, wydawał się politycznie i wizerunkowo skończony. To ten sam człowiek, który według Thierry’ego Ardissona, producenta i przez dwie dekady króla telewizyjnych talk-show, odwołał umówiony wywiad i śmiertelnie się obraził, gdy Ardisson napisał, że to komunardzi spalili Pałac Tuileries. To prawda, lecz niemiła ówczesnemu posłowi Partii Socjalistycznej, który identyfikował się z dziedzictwem Komuny Paryskiej. Może i jest to nieistotna anegdota, ale dobrze pokazuje temperament Mélenchona, który dziś sam siebie namaszcza na przyszłego premiera i – z niezłym skutkiem – jednoczy francuską lewicę.

Pozostało 94% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.