Chiny na przekór światu
Działania Pekinu wobec zagranicznych firm doradczych wskazują na dalsze osłabianie relacji z Zachodem
Zdaniem chińskiego ministra spraw zagranicznych Qin Ganga konieczne jest ustabilizowanie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi po serii „błędnych słów i czynów”. Gang, który objął stanowisko pod koniec grudnia, spotkał się w tym tygodniu z amerykańskim ambasadorem Nicholasem Burnsem. Ale jego wypowiedzi przełomu raczej nie przyniosą. – Należy je odczytywać jako wyraz chińskiego stanowiska wobec relacji z USA. Te nie są najlepsze i zmierzają w kierunku dalszego osłabienia. Chińczycy zwykle próbują zostawić sobie pewien margines możliwości, stąd też słowa o dążeniu do stabilizacji – mówi dr Marcin Przychodniak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Pekin zawiesił kilka kanałów komunikacji z USA po ubiegłorocznej wizycie ówczesnej przewodniczącej amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi na Tajwanie. Napięcia nieco zelżały w listopadzie, gdy prezydent Joe Biden i chiński przywódca Xi Jinping spotkali się przy okazji szczytu G20, zobowiązując się do poprawy współpracy. Ale w związku z wykryciem w amerykańskiej przestrzeni powietrznej w lutym chińskiego balonu szpiegowskiego sytuacja ponownie się zaostrzyła, a sekretarz stanu Antony Blinken odłożył w czasie zaplanowaną podróż do stolicy ChRL.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.