Wyborczy wtorek w USA
„Midterms”, jak mówi się w USA na wybory wypadające w środku kadencji prezydenta, to okazja dla partii opozycyjnej do przejęcia kontroli nad Kongresem. Na to właśnie liczą demokraci, dla których sukces w dzisiejszych wyborach będzie stanowił mocny początek walki o Biały Dom w 2020 r.
Ten sukces wcale jednak nie jest oczywisty. O ile Partii Demokratycznej prawdopodobnie uda się zdobyć większość w izbie niższej, o tyle szanse na podobny wynik w Senacie wydają się niewielkie. Dla partii Clintonów te wybory są wyjątkowo trudne, gdyż bronią większej liczby miejsc (26) niż republikanie (9). Aby przejąć Senat demokraci potrzebują nie tylko ponownego wyboru ich kandydatów, ale też przechwycenia kilku (przynajmniej dwóch) miejsc zajmowanych dotychczas przez republikanów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.