Nowego lidera chadeków powinniśmy poznać w grudniu
Angela Merkel ogłosiła, że na grudniowym zjeździe CDU nie będzie ponownie ubiegać się o przywództwo w partii
Kanclerz Merkel przekazała swoją decyzję na poniedziałkowej konferencji prasowej. Funkcję przywódcy CDU oddaje po 18 latach. Ogłosiła też, że obecna, czwarta kadencja w fotelu kanclerza będzie jej ostatnią. To oznacza, że rozdzielona zostanie funkcja szefa partii i kanclerza Niemiec, choć sama Merkel długo utrzymywała, że te dwa stanowiska powinny być sprawowane przez tę samą osobę. Angela Merkel zaprzeczyła też, że szykuje się do przejęcia funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej po kończącej się w 2019 r. kadencji Jeana-Claude’a Junckera.
Decyzja Merkel miała zostać ogłoszona za tydzień po zjeździe chadeków. Na wcześniejsze odsłonięcie kart wpłynęły złe wyniki CDU w samorządowych wyborach w Hesji. W niedzielę chadecy zwyciężyli tam, zdobywając 27 proc. głosów. Ale osiągnęli wynik o ponad 11 proc. gorszy niż w 2013 r. Masowy odpływ głosów dotknął również socjaldemokratów z SPD, którzy otrzymali 19,8 proc. głosów, o 10,9 proc. mniej niż poprzednio. Obie partie tworzą w Berlinie tzw. wielką koalicję, która rządzi krajem od marca 2018 r. Ale to układ trawiony przez wewnętrzne konflikty. Media roztrząsają kolejne personalne rozgrywki partyjnych liderów. Merkel nazwała styl, w jakim rządzi wielka koalicja, „nieakceptowalnym”. Przyznała, że problemy rządu przekładają się na złe wyniki partii w landach.
Musiała dostrzec, że centrowy elektorat od dekad dzielący głosy pomiędzy CDU i SPD zaczął odpływać do partii opozycyjnych. W Hesji, podobnie jak w Bawarii, największym wygranym jest partia Zielonych, która zdobyła 19,8 proc. głosów, poprawiając swój wynik o niemal 9 proc. Natomiast 13 proc. głosów przypadło Alternatywie dla Niemiec, która od lat krytykuje kanclerz Merkel, przede wszystkim jej politykę migracyjną. Hesja była ostatnim landem, w którego parlamencie AfD nie miało jeszcze posłów. Dobry wynik w wyborach to dowód na ugruntowanie się tej partii na scenie politycznej.
„To czas na otwarcie nowego rozdziału” – przekonywała Merkel podczas wczorajszej konferencji. Zaraz po ogłoszeniu decyzji kanclerz zgłosili się chętni do jego napisania. Wsród faworytów wymienia się sekretarz generalną CDU Annegret Kramp-Karrenbauer, bliską współpracownik kanclerz. Krytyków Merkel mobilizować będzie z kolei Jens Spahn, obecny minister zdrowia i nieformalny lider konserwatywnego skrzydła chadeków.
Od tego, czy nowym szefem partii zostanie zwolennik czy krytyk Merkel, zależy, czy uda jej się dotrwać w fotelu kanclerskim do końca kadencji w 2021 r. Socjaldemokraci nie zamierzają ułatwić jej tego zadania. Publicznie zastanawiają się, czy jest sens trwania w koalicji z chadekami. Przewodnicząca SPD Andrea Nahles oficjalnie odrzuca rozwód, choć zagroziła, że partia może zmienić zdanie, jeśli wizerunek koalicji szybko się nie poprawi. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu