Trump kontra Chiny: świt sprawiedliwości
Prezydent USA, nie mogąc wymusić na Chinach ustępstw handlowych, postanowił dokręcić im śrubę. To znacząca zmiana w stosunku do polityki poprzedników i wielka niewiadoma, jeśli idzie o skuteczność
W swojej książce „Death by China” (Śmierć z chińskich rąk) z 2011 r. Peter Navarro – ekonomista i obecny doradca prezydenta ds. handlu – napisał, że USA „potrzebują teraz lidera nie tylko z umysłem, ale też kręgosłupem – Winstona Churchilla, nie Neville’a Chamber laina, który wyprowadzi nas z postindustrialnego ścierniska, jakim staje się Ameryka pod wpływem chińskiego szturmu z wykorzystaniem broni niszczących miejsca pracy”. Wiele wskazuje na to, że marzenie ekonomisty się spełniło. Za Donalda Trumpa Waszyngton jest gotów iść z Pekinem na noże, czego dowodem jest chociażby plan obłożenia cłami importu z Chin o wartości ponad 250 mld dol. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że to Trump zafiksował Amerykę na punkcie Chin.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.