Tournee Trumpa: wczoraj May, dziś Putin
Dzisiejszym spotkaniem z prezydentem Rosji w Helsinkach Donald Trump kończy swoje europejskie tournée, podczas którego wziął udział w szczycie NATO w Brukseli i odwiedził Wielką Brytanię. Poza paroma wypowiedziami, przez które oberwało się brytyjskiej premier Theresie May, nie było aż tak źle. Trump nie tylko ani razu nie nazwał Sojuszu przestarzałym, ale nawet pochwalił wysiłki państw członkowskich na drodze do zwiększenia wydatków na wojsko. Nie podał też w wątpliwość natowskiej zasady „wszyscy za jednego”, jak w roku ubiegłym.
Ale i tak ocena tegorocznej podróży po Starym Kontynencie zależeć będzie w dużym stopniu od wyniku spotkania z Władimirem Putinem. Trump od dawna sygnalizował, że chciałby dobrych stosunków z Rosją, choć w obecnej sytuacji musiałoby to oznaczać duże ustępstwa Stanów Zjednoczonych w sprawie Ukrainy i Bliskiego Wschodu. Co więcej, Waszyngton musiałby też zapomnieć o tym, że rosyjski wywiad ingerował w amerykańskie wybory. ©℗ A2–3, 16
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu