Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Macron czeka na błąd lewicy

Jean-Luc Mélenchon, lider partii Francja Nieujarzmiona
Jean-Luc Mélenchon, lider partii Francja Nieujarzmionafot. Melenchon Fot. Andre Pain/EPA/PAP
10 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Składający się z kilkudziesięciu partii blok lewicowy do końca tygodnia ma ustalić kandydata na premiera Francji. Problem w tym, że lewicy do większości brakuje ponad 100 głosów

Ugrupowania lewicowe podczas wyborów europejskich we Francji wystartowały z osobnych list, co dla Emmanuela Macrona miało stanowić dodatkową zachętę do zorganizowania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Ku zaskoczeniu Pałacu Elizejskiego lewica utworzyła jednak silny blok zwołany przez lidera partii Francja Nieujarzmiona – Jeana Luca Mélenchona jako Nowy Front Ludowy. I to środowiska lewicowe, które umożliwiły macronistom powstrzymanie zwycięskiego pochodu skrajnej prawicy, są teoretycznie największymi wygranymi niedzielnej drugiej tury. W rzeczywistości jednak mają kilkadziesiąt niezależnych struktur partyjnych i nie dysponują większością w parlamencie.

Od socjalistów do wegan

Nowy Front Ludowy dysponuje dziś 182 mandatami w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, 27 spośród 81 przypadających Francji europosłów i 98 z 348 senatorami. Z wyjątkiem delegacji europejskiej, w której ustępują skrajnej prawicy, żadne środowisko nie ma dziś tak licznej reprezentacji w różnych ciałach ustawodawczych. Sęk w tym, że lewicowy blok składa się z czterech głównych partii, które mają po kilka lub kilkanaście partii współpracujących.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.