Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Polska chce grać o tekę do spraw rozszerzenia

Sam Sikorski studzi entuzjazm wokół tematu swojej kandydatury na komisarza w UE
Sam Sikorski studzi entuzjazm wokół tematu swojej kandydatury na komisarza w UEfot. Thierry Monasse/Getty Images
13 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Choć większość UE już przyjęła do wiadomości, że Radosław Sikorski zostanie nowym komisarzem ds. obrony, to na finiszu negocjacji Polska może grać o inną tekę – ds. rozszerzenia. Wówczas to Warszawa będzie główną przepustką Kijowa do Europy

W układance powyborczej w UE Polska nie budziła większych emocji – od kilku miesięcy mówiło się o istotnej tece, która byłaby dopełnieniem zwycięstwa PO, powrotu Donalda Tuska do władzy i wzmocnieniem chadeckiego obozu w UE. Na kilka dni przed poniedziałkowymi rozmowami premierów i prezydentów państw członkowskich o obsadzie najważniejszych stanowisk w Unii dochodzi do zmiany akcentów i Warszawa może w jej ramach zająć niezbyt eksponowaną, ale istotną wewnętrznie funkcję obejmującą kontrolę nad procesem rozszerzenia UE.

Obronność, czyli przemysł

Według naszych informacji ze źródeł w rządzie sam Sikorski nie ma zbyt wielkiego apetytu na tekę komisarza ds. obrony. Jeszcze przed wyborami europejskimi nasi rozmówcy z Komisji Europejskiej zapewniali, że obronności będzie towarzyszył duży budżet. Jednak wątpliwe, żeby był to zapowiadany przez von der Leyen fundusz lub inny instrument wart aż 100 mld euro. Niezależnie od konkretnych kwot funkcja ta będzie oznaczała głównie zarządzanie dotacjami na rzecz europejskiej zbrojeniówki. Kluczowymi rozgrywającymi, mimo fatalnych wyników wyborczych, w tej kwestii będą kraje posiadające najbardziej rozwinięty przemysł obronny, oparty na krajowym kapitale i krajowej technologii, czyli Francja oraz Niemcy. Polska na tym tle nie wypada najlepiej. Zgodnie z naciskami Paryża pieniądze miałyby trafić przede wszystkim do przedsiębiorstw z w pełni europejskim kapitałem, a to oczywiście premiuje francuską zbrojeniówkę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.