Dziennik Gazeta Prawana logo

Turcja ma dwóch sprzymierzeńców w Unii: Bułgarię i Węgry

Syryjscy żołnierze zajmują miasto Manbej
Syryjscy żołnierze zajmują miasto Manbejembuk-importer
16 października 2019

Budapeszt i Sofia wspierają Ankarę w jej inwazji na syryjski Kurdystan, bo boją się, że Erdoğan spełni swoje pogróżki i znów otworzy bramę do Europy uchodźcom z Bliskiego Wschodu

W czasie poniedziałkowego szczytu w Azerbejdżanie premier Węgier Viktor Orbán usłyszał od prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana podziękowania za obronę ofensywy tureckiej w Syrii. Rząd w Ankarze może w tej kwestii liczyć także na Bułgarów. Szef MSZ Mevlüt Çavuşoğlu dziękował im w rozmowie z agencją BTA za „wsparcie w kontekście operacji tureckiej armii w Syrii”. Budapeszt i Sofia solidarnie blokują próby ostrzejszego potępiania Turcji na poziomie unijnym.

Na szczyt Rady Współpracy Państw Języków Tureckich (TŞ), w której Węgry mają status obserwatora, Orbán udał się w poniedziałkowy poranek, nazajutrz po wyborach lokalnych. Chociaż tego samego dnia w Luksemburgu odbywało się spotkanie szefów MSZ państw UE, w czasie którego pracowano nad wspólnym stanowiskiem potępiającym interwencję Turcji w Syrii, do Baku poleciał z nim także szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.