Żadnych ale, żadnych jeśli. Wychodzimy
Premier Boris Johnson nie tylko szykuje się do rozwodu z Unią Europejską, ale też do przyspieszonych wyborów
Brytyjczycy prawdopodobnie będą musieli udać się do urn przed terminem z dwóch powodów. Po pierwsze: po ubiegłotygodniowych wyborach uzupełniających większość partii Borisa Johnsona w Izbie Gmin zmalała do jednego głosu. Po drugie: wcześniejsze wybory mogą zostać wymuszone przez przeciwników europejskiej polityki nowego szefa rządu.
Posłowie ci – jak były prokurator generalny Dominic Grieve oraz były kanclerz Philip Hammond – mogliby bowiem porozumieć się z opozycyjną Partią Pracy i doprowadzić do uchwalenia wotum nieufności dla obecnego gabinetu. W idealnym scenariuszu w ciągu 14 dni udałoby się wówczas wyłonić nowego premiera, który powstrzymałby brexit. Gdyby to się jednak nie udało, Johnson nie miałby innego wyjścia, jak rozpisać nowe wybory.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.