Przed Unią siedem lat zaciskania pasa
Sprawujący prezydencję Finowie chcą przyspieszyć prace nad budżetem UE. Ale ich kompromis może oznaczać kolejne straty dla Polski
W cieniu meblowania nowej KE kontynuowane są negocjacje budżetowe. Finlandia, która od lipca przejęła przewodnictwo w Radzie UE, chce zakończyć prace nad nową perspektywą budżetową po 2020 r. jeszcze w tym roku. Dlatego przyspieszają negocjacje. Do 26 sierpnia mają zebrać stanowiska wszystkich krajów członkowskich i na tej podstawie przygotować ostateczną propozycję.
Już dzisiaj mówi się o kompromisie, w ramach którego składki narodowe zostałyby zmniejszone do 1,06 proc. dochodu narodowego brutto (DNB). To oznaczałoby uszczuplenie całego budżetu nawet o 10 mld euro rocznie. Byłby to ukłon w stronę krajów, które nie chcą płacić więcej do europejskiej kasy. Wśród nich są Holandia, Dania i Austria, które od początku domagały się, by składka została utrzymana na obecnym poziomie 1 proc. DNB.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.