Polska chce tym razem mężczyzny
Świecimy przykładem pod względem liczby kobiet komisarzy. Z zestawienia DGP wynika, że jesteśmy na unijnym podium – wyprzedzają nas jedynie Bułgaria i Szwecja, które do tej pory były reprezentowane w KE wyłącznie przez panie. Wśród trojga komisarzy mieliśmy dwie kobiety (reprezentowali nas Danuta Hübner, Janusz Lewandowski i Elżbieta Bieńkowska), podczas gdy Belgia – jedną z 10, Francja – dwie z 17, a Włochy – dwie z 22. Siedem państw członkowskich w ogóle nie miało damskiej reprezentacji w KE.
W mijającej kadencji najwyższe spośród kobiet stanowisko zajmowała Włoszka Federica Mogherini (na zdjęciu z von der Leyen), wiceszefowa KE odpowiedzialna za dyplomację. Ursula von der Leyen, pierwsza kobieta na stanowisku szefa KE, chce, by w jej Komisji połowę tek objęły panie. Jak dowiadujemy się w rządzie, nasze dobre statystyki były jednym z powodów, dla których PiS ostatecznie zaproponował na komisarza Krzysztofa Szczerskiego. ©℗ A15
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.